Start
Jak wybrać szkołę? Drukuj Email
Wpisał: AdminK   
05.04.2008.

 „Z decyzją wyboru gimnazjum nie można już zwlekać. Czas obejrzeć oferty szkół, pójść na spotkanie informacyjne. Podstawowa zasada: lepiej wybrać placówkę samodzielną, niż tę, która dzieli budynek z podstawówką

 W gimnazjach połączonych ze szkołami podstawowymi często jest tłok, a dzieci siedmioletnie spotykają się z szesnastolatkami. To może powodować konflikty między uczniami.

Jeśli już szkoły mają być łączone, lepiej zdecydować się na gimnazjum, przy którym działa też liceum. Wyniki egzaminów gimnazjalnych z ostatnich lat mówią, że takie placówki notują o wiele lepsze wyniki w nauce (obok publikujemy ranking szkół w oparciu o ubiegłoroczne wyniki sprawdzianu). Warto rozważyć, czy zapisać dziecko do szkoły niepublicznej. Dlaczego? Plusem jest elastyczny sposób nauczania. Dyrektorzy mogą tak rozkładać zajęcia, że program z jednego przedmiotu zrealizują szybciej, a zaoszczędzone w ten sposób godziny przeznaczą na inne, dodatkowe lekcje (np. filozofię). Więcej jest tu też lekcji języków obcych, a klasy są mniej liczne (15 - 18 dzieci). Rodzice muszą mieć jednak pewność, że na taką szkołę ich stać. Czesne plus ewentualne opłaty za dodatkowe wyjazdy i zajęcia trzeba będzie płacić przez trzy lata. Przed podjęciem decyzji o wyborze takiego gimnazjum koniecznie trzeba do niego pójść i wypytać o różne detale. Choćby o to, czy jest sala gimnastyczna i jak wygląda umowa najmu budynku. Warto rozmawiać z rodzicami dzieci starszych klas, to daje możliwość odsiania informacji czysto marketingowych (gimnazja niepubliczne ostro walczą o kandydatów) od szkolnej rzeczywistości.

Uwaga w gimnazjach pedagodzy i socjologowie obserwują najwięcej przypadków przemocy. W szkołach tych pojawia się tzw. fala. Dzieci sięgają też po papierosy, alkohol i narkotyki. Dlatego trzeba pytać, czy w pobliżu szkoły nie dochodziło do przypadków wymuszenia pieniędzy lub kradzieży komórek.

Pamiętajmy, że dziś normą jest obecność w gimnazjach ochroniarzy lub posterunków szkolnych. Warto pytać, czy ich zatrudnienie nie było efektem niepokojących zjawisk, np. obecności dilerów, czy też są to tylko działania prewencyjne, mające na celu odstraszenie osób niepożądanych. Koniecznie spytajmy, czy w szkole na codzień jest psycholog lub pedagog szkolny - to on, a nie ochroniarz czy strażnik, pomoże rozwiązać problemy dzieciom."

Marek Kozubal

Więcej: Rzeczpospolita www.rp.pl

Źródło: portal interklasa

 
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »