Start
Kasia reprezentowała rejon mielecki we Wrocławiu Drukuj Email
Wpisał: AdminK   
16.03.2010.

ImageSzkoła Podstawowa im. gen. W. Sikorskiego w Tuszowie Narodowym z Filią w Grochowem dzięki doskonałej pracy nauczycieli oraz sumienności uczniów może poszczycić się kolejnym dużym osiągnięciem.

Po raz czwarty uczniowie wzięli udział w konkursie językowym „Słowo daję” organizowanym przez stowarzyszenie Ojczyzny Polszczyzny pod patronatem profesora Jana Miodka. Konkurs odbywa się w trzech etapach: szkolnym, rejonowym i finałowym we Wrocławiu.

Uczennica klasy VI w Tuszowie Narodowym Katarzyna Wójcik pracująca pod okiem Małgorzaty Wieczerzak została laureatką II etapu i reprezentowała rejon mielecki w finale.

 

Relacja z pobytu we Wrocławiu.

 „11 marca przyjechałyśmy do tego pięknego miasta. Laureatów rejonowego etapu konkursu wraz z opiekunami zakwaterowano w hotelu „Dom Jana Pawła II”. Jest to luksusowy hotel zbudowany jako wotum wdzięczności za dwukrotny pobyt Papieża we Wrocławiu. Czekały na nas luksusowe warunki pobytu i wspaniałe zajęcia oratorsko – językowe. Rozpoczęcia dokonał Arcybiskup Metropolita Wrocławski Marian Gołębiewski, który przyjął honorowy patronat nad konkursem. Uczennicy Kasi Wójcik najwięcej emocji przysporzył finał konkursu, w piątek – pisemny, a w sobotę - ustna prezentacja na podany temat. Dziewczynka miała pół godziny na opracowanie kilkuminutowej opowieści zainspirowanej obrazem. Wypadła świetnie. W części pisemnej Kasia, która równocześnie reprezentowała cały rejon mielecki, osiągnęła jeden z najlepszych wyników. Znalazła się w gronie 44 najlepszych znawców języka polskiego w kraju z uwzględnieniem tych uczących się we Lwowie i w Wilnie. Nagrodą był właśnie trzydniowy pobyt w stolicy Dolnego Śląska. W programie znalazło się zwiedzanie miasta, Panoramy Racławickiej, Muzeum Narodowego oraz zajęcia odbywające się w magicznym miejscu – przepięknym Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich, czyli tzw. Ossolineum.

Punktem kulminacyjnym było natomiast spotkanie z autorytetem w dziedzinie językoznawstwa, profesorem Janem Miodkiem. Zarówno nauczyciele, jak i dzieci zachwycił sposób prowadzenia wykładu przez profesora oraz jego ciepłe reakcje na indywidualne pytania, prośby o zdjęcia czy autografy. W zakresie umiejętności oratorskich uczestnicy finału mieli możliwość odbycia warsztatów pod kierownictwem Michała Malinowskiego, dyrektora i kustosza Muzeum Baśni, Bajek i Opowieści w Konstancinie-Jeziornie. Były to niepowtarzalne lekcje, których nic nie mogłoby zastąpić. Pełni wrażeń, z nadzieją na rozwijanie się zawartych przyjaźni, pożegnaliśmy Wrocław w sobotę 13 marca po południu”.

 

Z tej naukowej przygody płynie takie oto przesłanie, że warto się angażować w rozmaite przedsięwzięcia dydaktyczne, bo solidna praca zostanie kiedyś dostrzeżona i nagrodzona. Należy rozwijać i doskonalić swoje pasje.

 „…mój ojciec wyraził na to zgodę, bo, jak już mówiłam, zawsze na pierwszym miejscu stawiał moje dobro (…). Gdy król owej krainy się o tym dowiedział, zapewnił, że wywoła wojnę, jeśli nie odwołamy swoich słów. Mój ojciec od razu zaczął przygotowywać wojsko. Nie było to jednak potrzebne, bo i tak miał lepszy plan …”

/fragment finałowego opowiadania Kasi/

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »